I stało się. Zadecydowałem o całkowitym przejście na Linuksa, oczywiście standardowo Ubuntu 7.10. Co prawda początkowo chciałem poczekać na nowe wydanie Ubuntu, ale uznałem, że po 17 kwietnia mogę nie mieć czasu na takie przenosiny.
Korzystając z tego, że brata nie było w domu przerzuciłem wszystkie dokumenty, zdjęcia, itp. na jego komputer. Całe przegrywanie wszystkiego przez sieć zajęło ok. 2 godzin. Dodatkowo ciągle nie byłem pewien, czy oczymś nie zapomniałem, pomimo że zrobiłem listę rzeczy do przeniesienia.
Sama instalacja poszła gładko, a ja w tym czasie wyskoczyłem na chwilę do miasta :)
Potem przyszła kolej na instalowanie wszystkiego co potrzebne, żeby móc używać. Ponieważ zależało mi na intregracji Kadu z XMMS’em, toteż zdecydowałem się na samodzielną kompilację, która odziwo, zakończyła się sukcesem :D
Następnie przyszedł czas na instalację wine, co również nie przyspożyło problemów. Próbowałem też kompilacji Cedegi z CVS’a – sam proces zakończył się sukcesem, ale radziecka wersja z CVS’a nie chce niestety działać :/
Ten ostatni fakt szczególnie mnie zmartwił, gdyż planowałem uruchomić na Linuksie grę Flatout 2, dla której pewna osoba do mnie przychodzi ;)
Pozostawało próbować tylko na wine. Zachęcony opiniami na http://winehq.org postanowiłem spróbować. Co więcej, ostatni tester dał jej status “Gold”, co oznacza, że gra powinna działać bez większych problemów. Tak niestety nie było w moim przypadku. Gra wywalała się z powodu braku jednej biblioteki. Na szczęście szybki zaciąg z http://dll-files.com/ rozwiązał problem. Ale gra nadal nie chciała się włączyć. Tym razem kłopot sprawiła obsługa Pixel Shaderów, których wine najwyraźniej nie umie poprawnie emulować. To wielka strata, bo jakość grafiki spadła znacząco… W końcu gra ruszyła. Działa, ale idealnie nie jest: zamiast cieni mam czerwone figury, a dźwięk albo się przycina, albo jest opóźniony o ok. 0,5 sekundy. No i nie działa tryb multiplayer. Mimo to i tak jestem zadowolony, że gra w ogóle zechciała ruszyć. Tutaj prezentuję zrzut ekranu:KLIK.
Swoje doznania z gry zgłosiłem do zespołu wine, ale w przeciwieństwie do poprzedniego testera nie dałem statusu “Gold”, ale “Bronze”. Dlaczego tylko tyle? Gdyż nie można powiedzieć, że gra działa bez większych problemów, a sami twórcy serwisu stawiają takie wymagania dla złotego statusu.
Rozpoczął się szósty dzień mojego życia tylko z Linuksem. Póki co – nie jest źle. Zaczynam interesować się pisaniem programów na Linuksa, a biblioteka GTK+ wydaje się być prosta w porównaniu do WinAPI. Jak będzie w praktyce? Pewnie niedługo się przekonam… :)